GRY KONTROLNE – CHARSZNICA 2024 – DZIEŃ DRUGI

Uff. Cóż to był za dzień. Cóż to były za emocje.

Dzień drugi zmagania piłkarskie rozpoczęły nasze starsze piłkarki meczem ze Sportową Czwórką Radom. 30 minut gry – wspaniała gra dziewczyn. Piękne, składne akcje, wspaniałe strzały czego skutkiem było prowadzenie 5 :1. Nagle jednak coś się zacięło w grze i z 5 :1 zrobiło się 5:4. Zespół dzielnie bronił się  przed naporem rywalek i dowiózł zwycięstwo do końca. Warto dodać, że w tym okresie dziewczyny wykazały się dużą walecznością i odpornością psychiczną.

Kolejne dwa mecze, z Respektem Myślenice i Filkówką Barwałd, skończyły się przegranymi naszego zespołu. W obu spotkaniach rywalki postawiły bardzo wysoko poprzeczkę, mimo to nasze dzielne piłkarki wałczyły jak równy z równym i pokazały, że gra pod presją, z mocnym przeciwnikiem nie jest im straszna. Dziewczęta stwarzały duże zagrożenie pod bramką przeciwniczek, bardzo dobrze się broniły, przeprowadzały płynne szybkie akcje.

W całym dwudniowym turnieju dziewczęta pokazały piękny dla oka futbol. Wykazały się dużą walecznością, zgraniem na boisku. Było widać wzajemne wsparcie, komunikację na boisku. Oddały wiele pięknych strzałów, po których padały bramki, wykonały wiele efektownych dryblingów. Pamiętajmy, że nasze starsze piłkarki również były młodsze od przeciwniczek. Wielkie brawa dla dziewczyn.

Niedziela to również dzień zmagań naszych młodszych piłkarek. Chociaż każdy zdawał sobie sprawę, że dziewczęta z góry są skazane na porażkę, to jednak to co pokazały na boisku wprawiało trenerów drużyn przeciwnych w osłupienie.

Nasze młodziczki wykazały się wspaniałą walecznością. Stawiały bardzo duży opór rosłym i starszym o 3 lata przeciwniczkom. Wałczyły jak równy z równy, były dużym zagrożeniem pod bramką rywalek, czego skutkiem było strzelenie 2-ch bramek. Momentami zawodniczki drużyn przeciwnych nie wiedziały co się dzieje na boisku – szybkość, spryt, wysoki pressing, walka bark w bark o każdą piłkę, powodowały nerwowość w szeregach przeciwników.

Jednak to co robiły dziewczyny w obronie to było coś niesamowitego. Walczyły jak lwice, nie odpuszczały żadnej piłki, blokowały strzały, nie dopuszczały do podań, grały wspaniale. Jeżeli jednak dopuściły do uderzenia na bramkę to na posterunku stała nasza bramkarka. Będąc jednocześnie kibicem i tatą bramkarki, moja ocena może nie być obiektywna, ale uważam, że to był niesamowity turniej w jej wykonaniu.

Na koniec dodam, że zawodniczki niesamowicie wspierały się na boisku. Po każdej straconej bramce było słychać : „ jest 0:0 gramy dalej, walczymy” – brawo za postawę, za hart ducha, za waleczność, za walkę do końca.

Podsumowując był to świetny turniej w wykonaniu wszystkich naszych piłkarek. Gra jaką reprezentują dziewczyny i towarzyszące przy tym emocje powodują, że nie warto oglądać w TV spotkań wielkich klubów piłkarskich, warto oglądać zawodniczki UKS SAP BRZEG na żywo.

Z piłkarskim pozdrowieniem,

Felietonista Tomek

Dodaj komentarz