DANA CUP 2024

               W dniach 20.07.2024 – 27.02.2024 obie nasze drużyny dziewczęce – starsze w kategorii U 14 oraz młodsze w kategorii U 12 – uczestniczyły w międzynarodowym turnieju piłkarskim w Danii.  Nasze piłkarki reprezentowały nasz kraj, nasze województwo, nasze miasto,  nasz klub. Turniej był nagrodą za wspaniały sezon  w ich wykonaniu. Zawodniczki miały grać na luzie bez presji wyniku i to się udało.

Podczas zaledwie kliku dni w całym turnieju rozegrano ponad 2500 spotkań, uczestniczyło w nim ponad 1000 drużyn z całego świata, m.in. z Brazylii, Etiopii, Chile, Gwatemali, USA, Tajwanu oraz wielu, wielu innych krajów Świata. Oczywiście nie zabrakło krajów z Europy.

Jak poszło naszym dziewczynom? Obie drużyny osiągnęły niesamowity wynik. W cuglach wygrały swoje grupy – warto zaznaczyć, że bez żadnej porażki, a rozgrywki zakończyły dopiero na fazie pucharowej w ćwierćfinałach. To ogromny sukces naszych drużyn na arenie międzynarodowej. Ten wynik pokazuje, że ciężka praca popłaca, a umiejętności naszych dziewcząt pozwalają na osiąganie sukcesów również na arenie międzynarodowej. Warto dodać, że dziewczyny pokonały zespoły z Norwegii, Niemiec, Danii, USA , jak i Wysp Owczych.

Sukces ten to zasługa całego teamu. Trenerze Robercie dziękujemy za niesamowite przygotowanie taktyczne i motoryczne naszych dziewcząt. Trenerko Kasiu – dbanie o dobrą atmosferę podczas całego turnieju to Twoja zasługa. Trenerze Marcinie – dzięki Twoim treningom nasza bramka jest niczym mur.

Dziewczyny – dziękujemy za to, że za każdym razem udowadniacie, że nie ma rzeczy niemożliwych. Jeszcze raz wielkie brawa dla całego zespołu UKS SAP BRZEG !!!!

Turniej ten był również wyzwaniem i nowym doświadczeniem dla Nas kibiców. Do tej pory zawsze kibicowaliśmy będąc z naszymi piłkarkami na miejscu. Tym razem było inaczej – wszyscy kibicowaliśmy online – oglądając transmisję live za pomocą telefonów, laptopów, itp. Każdy w innym miejscu, w innym otoczeniu – w pracy, w domu, w podróży. Nie mogliśmy przekazać emocji bezpośrednio, nie mogliśmy krzyknąć do dziewczyn do boju, nie mogliśmy przytulić swoich pociech i przybić piątki z trenerami. W takiej sytuacji pozostało nam przelewać swoje uczucia i emocje za pomocą wpisów na wszelkiego rodzaju mediach społecznościowych.

komentatorka Maja

Kibicowanie online to nie to samo, ale jednak to nadal mocny zastrzyk adrenaliny, niesamowite emocje, które również powodują łzy, a zwłaszcza te łzy szczęścia. Właśnie tych łez, łez szczęścia doświadczyłem podczas oglądania rzutów karnych podczas zmagań młodszych dziewczyn w spotkaniu z drużyną NSA ze Stanów Zjednoczonych. Nie miało dla mnie znaczenia to, że patrzą na mnie koledzy i niedowierzają w to co widzą. Tak na marginesie kiedy powiedziałem im  co było powodem mojej reakcji i zobaczyli całą serię rzutów karnych to usłyszałem słowa uznania dla całego naszego zespołu.

               Co ten turniej pokazał jeszcze? Myślę, że to co najważniejsze – ducha zespołu. Z relacji telefonicznych, nagrań online, tudzież zdjęć organizatorów turnieju zauważyć można, że cały Nasz zespół stanowi jedną wielką rodzinę. Dziewczyny niesamowicie się wspierają po przegranej, potrafią się pocieszyć i wesprzeć na duchu. Nie ma znaczenie czy starsza czy młodsza zawodniczka, każda z nich wspiera drugą.

Oba zespoły również emocjonalnie podchodzą do sukcesów swoich koleżanek. Dostrzegł to również organizator publikując zdjęcia wspólnej radości po zwycięstwie nad wspomnianą drużyną z USA. Brawo dziewczyny.

Team Spirit

               Powoli kończąc chciałbym zaznaczyć jeden szczegół, na który może nie każdy zwraca z uwagi. Nasz Klub pochodzi z małego miasta, jest przyszkolną akademią piłkarską ( nie trzeba mówić nikomu, że niesamowitą akademią ), a dziewczyny za swoje przeciwniczki miały zazwyczaj drużyny z profesjonalnych klubów sportowych, wielkich organizacji. Dla przykładu NSA ( National Soccer Academy ) z USA. Jest to jedna z największych, jak nie największa akademia piłkarska w Stanach Zjednoczonych! Dlaczego o tym piszę? Chcę pokazać, że czasami teoretycznie nasze dziewczyny są niczym „ Dawid w pojedynku z Goliatem”, że na „papierze” nie mają szans. Rzeczywistość pokazała, że wspomniana już przeze mnie ciężka praca pokazuje –  żaden przeciwnik nie jest straszny, każdego można pokonać, wystarczy walczyć bo „Dopóki Walczysz Jesteś Zwycięzcą”

               Tak już na sam koniec taka mała refleksja. Myślałem, że po zakończonej „operacji Tymbark „ nie zasiądę do komputera i nie podzielę się już z Wami moimi emocjami. Coś jednak czuję , że właśnie został otwarty  nowy rozdział w życiu naszego klubu. Zbierajmy siły, odpocznijmy, opanujmy emocje, bo coś myślę, że po wakacjach czeka nas kolejna wielka dawka emocji. 

Felietonista Tomek